Wczoraj było o dwóch schematach, które nie wygrały. Dziś o tym, któremu się udało. Ale przyznam, że i jemu nie było łatwo. A to dlatego, że najpierw zrobiłam go z kordonka i szydełkiem 1,00 mm. Wzorek wyszedł maciupeńki i w ogóle nie prezentował się tak, jak powinien się prezentował „właśnie ten jeden jedyny i wybrany”. Na szczęście olśniło mnie, że tunika będzie grubaśna i że powinna dla lepszego obrazu zrobić próbkę wełną, z której będzie tunika.
No i tak się też stało. I powiem, że to jest właśnie to. A jeszcze jak się szydełko będzie wkłuwało w tylną nitkę oczka, to fale nabiorą trzeciego wymiaru.

Ale od początku.
Przewertowałam encyklopedię od Teściówki Mojej Jedynej i Niepowtarzalnej i zainteresował mnie schemat nr 146. Oto i on we własnej… fotografii.

Jak widać, wzór nie jest trudny, oczka łańcuszka na przemian z pojedynczymi słupkami i półsłupkami.

– Phi – pomyślałam sobie – jak ja nie dam rady, to kto! – To tak dla dodania samej sobie odwagi. No i wzięłam tego byka na szydełko.

A że już wcześniej próbowałam innych schematów, o czym możecie przeczytać w tym poście: Dwa schematy na szydełko, które nie wygrały – tutorial , to robótka z próbką zrobiła się już spora, ale nic to, kontynuowałam na niej.

Na schemacie widać, że liczba oczek początkowych (łańcuszka, nabrania) powinna być podzielna przez 12 + 1. Dorobiłam więc brakujące oczka łańcuszka, być mieć pełnowartościową próbkę.

(schemat będę przerabiała nad oczkami łańcuszka fiśtającymi się teraz swobodnie i nad poprzednimi schematami, aż do tych dwóch wypustek, które próbują schować się pod znakiem wodnym na zdjęciu).

Mając już gotowy rząd nabrania, zaczynamy pierwszy rząd schematu. Robimy jeszcze 5 oczek łańcuszka, a następnie jeden słupek pojedynczy wkłuwamy w szóste oczko, licząc od szydełka:

Opuszczamy trzy oczka i w czwartym robimy półsłupek. I jeszcze 4 takie same. Razem 5.

Znowu opuszczamy trzy oczka i w czwartym przerabiamy grupkę trzech słupków pojedynczych w kolejności: 1 słupek, 2 oczka łańcuszka, 1 słupek, 2 oczka łańcuszka, 1 słupek. Wszystkie słupki mają być wkłute w to samo oczko łańcuszka poprzedniego rzędu. Po trzecim słupku robimy 3 oczka przerwy i od czwartego ponownie przerabiamy 5 półsłupków.

I tak do końca rzędu. Poniższa fotka pokazuje cały pierwszy rząd robótki. (Na końcu robimy zamiast trzech, tylko 2 słupki, to tak, żeby się ładnie kończyło pod kątem prostym).

Przechodzimy do drugiego rzędu. Na początek robimy 3 oczka łańcuszka, a potem 4 słupki, wszystkie przerobione są na łuku z oczek łańcuszka poprzedniego rzędu. (Szydełko nie wbijamy bezpośrednio w oczko, tylko prowadzimy je pod oczkami łańcuszka, a pomiędzy słupkami poprzedniego rzędu).

Po ostatnim słupku, robimy 3 półsłupki. Są one przerobione nad półsłupkami poprzedniego rzędu. W poprzednim rzędzie było ich 5, teraz mają być trzy dlatego, trzeba uważnie sprawdzić, by środkowe słupki się pokrywały.
Po półsłupkach przyszedł czas na wachlarzyk. Składa się on z 9 słupków i znowu trzeba przypilnować, by środkowy znajdował się bezpośrednio nad środkowym słupkiem małego wachlarzyka poprzedniego rzędu. A robimy to tak. 4 pierwsze słupki przerabiamy wokół łuku z oczek łańcuszka poprzedniego rzędu.

Piąty słupek wkłuwamy pod DWIE nitki środkowego słupka poprzedniego rzędu. A następne 4 słupki ponownie przerabiamy wokół łuku z oczek łańcuszka. Potem 3 półsłupki nad półsłupkami poprzedniego rzędu, pilnując, by środkowe oczka się pokrywały.

Tak wygląda przerobiony cały drugi rzad schematu.

Tu pokazałam od razu cały trzeci rząd. Najważniejsze uwagi: do rzędu przechodzimy jednym oczkiem łańcuszka. I mówiąc ogólnie – pilnujemy, by oczka środkowe poszczególnych elementów znajdowały się dokładnie nad środkiem elementów poprzedniego rzędu – grupa słupków wkłuta w środkowy półsłupek poprzedniego rzędu oraz półsłupki przerabiane nad dużym wachlarzem.

Od razu cały czwarty rząd. Przerabia się go tak samo, jak drugi. Niewielka różnica jest tylko na początku i na końcu rzędu – tutaj robi się po dwa półsłupki.I potem powtarza się rzędu od 1 do 4 aż do osiągnięcia odpowiedniej długości.

Powyższe zdjęcie pokazuje, jak ładnie układają się fale, gdy wzór przerabia się, wbijając szydełko w tylną nitkę oczka. Dorobiłam jeszcze jeden rząd, by sprawdzić, jak to będzie wyglądało, gdy szydełko będzie wkłuwane pod obie nitki oczka. No i nie. To nie to. Wolę 3D.

I dla porównania jeszcze ten sam schemat robiony cieńszą kordonkiem na mniejszym szydełku. Też mnie nie zachwycił.

Dlatego zostaję przy swoich upatrzonych „falach dunaju” w 3D. Taka będzie moja tunika. O postępach nad jej pracą oczywiście będę informować na bieżąco.

PS Jeśli nie wiesz, jak zrobić zaprezentowane przeze mnie oczka, zajrzyj do postu: Oczko ścisłe, słupek, półsłupek – co to w ogóle jest i z czym to się je?