Firanki przybywa, więc się nią chwalę. Trochę się miętoli, jak się ją tak na kolanach próbuje przerzucać z jednej strony na drugą. Na razie się tym nie przejmuję. Zobaczymy, co wyjdzie po praniu.

Kot chyba ma mi za złe, że firanka jest ważniejsza. I nie wiem, jak on to robi, ale zawsze, naprawdę zawsze musi się koło niej prześliznąć, kiedy ta leży na podłodze i jest przygotowywana do zdjęcia. Kocia gwiazda pcha się przed obiektyw.

szydełkowa firanka do sypialni

  • http://www.blogger.com/profile/11215000340875348885 mirosek

    Jaka cudna mordeczka 🙂 nic tylko miziać i tarmosić 🙂
    Firanka super 🙂
    Pozdrawiam

    http://mirosek.blogspot.com/

    • http://www.blogger.com/profile/09927197415158994034 perfidny_obibok

      a jaka zła ta mordeczka na tej fotce! Właśnie dlatego,że nie jest miziana ani tarmoszona 🙂

      Dziękuję 🙂