Raz, dwa, trzy – próba ruszających się obrazków.
Mam nadzieję, że gif, który tworzyłam w pocie czoła, z wypiekami na twarzy i ze słowami: „no, kurczaczek, gdzie to okno animacji w tym programie się podziało” (przy czym słowa były trochę mniej cenzuralne), że ten właśnie gif będzie się ruszał.

Skoro odrobiliście poprzednią lekcję, to nie pozostaje już teraz nic innego, tylko zabrać się w końcu za coś konkretnego. Postanowione – robimy stringi na szydełku. O takie:

stringi na szydełku

Dziś zajmiemy się trójkącikiem na przód większym oraz trójkącikiem na tył mniejszym. Jak się rozpędzicie, to możecie też samodzielnie zrobić pasek z kwiatków, który połączy oba trójkąciki.

Oto schemat:

stringi na szydełku

Musicie sobie jednak zdawać sprawę, że liczba tych trójkącików zależy od wielu czynników, ale najbardziej od grubości włóczki, którą wybraliście i od Waszych wymiarów. Schemat pokazuje trójkąt o boku z 4 kółek podstawowych. Mój prototyp miał tych kółek 5. A Wasz może mieć więcej, jeśli weźmiecie cieniutki kordonek. Schemat pokazuje przede wszystkim sposób łączenia poszczególnych kółek.

I jeszcze jedna ważna rzecz. Żeby nie psuć czytelności schematu, nie umieściłam na nim oczek ścisłych zamykających, którymi łączą się sąsiadujące ze sobą kwiatki. Pamiętajcie – w każdym miejscu styku płatków po zamknięciu płatka przerabiamy oczko ścisłe zamykające, wkłuwając się w sąsiadujący kwiatek.

To teraz przyszedł czas na wspomniany test. Mam nadzieję, że się rusza. Jak się okaże, że jednak nie – będę poprawiała 🙂

stringi na szydełku

EDIT: Ale fart – udało się za pierwszym razem. I tym sposobem po raz pierwszy w Szkole Szydełkowania mamy trochę ruchu i jednocześnie tutorial bez tutorialu. Ale ze mnie spryciula 🙂 🙂 🙂