Wszystkim Wam, które zdecydowałyście się wziąć udział w zabawie, serdecznie dziękuję. Dzięki Wam nabawiłam się kilku zmarszczek od śmiechu. A śmiałam się zwłaszcza wtedy, gdy czytałam Wasze opisy i jeszcze do tego patrzyłam na te Wasze potworki.

Świetnie, że macie dystans do siebie i do swoich początków. Tak trzymać!

Zanim napiszę, kto wygrał, podam zasady, którymi się kierowałam przy wyborze. A właściwie zasada była jedna: czy patrząc na zdjęcie, jestem w stanie dojść do tego, co na nim jest. Dziwne kryterium, prawda? Ale właśnie na tym to polegało – najgorszy wygrywa.

To kryterium w 100 procentach spełniła Agnieszka i jej coś, co miało być… No właśnie, co to w ogóle jest?

Szkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMC

Agnieszka napisała:

To co widać na zdjęciu to… dziecięca skarpetka. Ma 5 niegorszych „koleżanek”.
Z widocznych względów nigdy nie została użyta.

Piękny potworek, prawda?

Agnieszko, gratuluję! Podeślij adres do wysyłki nagrody. 🙂

 

Decyzja była trudna, bo duże szanse na wygraną miał też przeuroczy słonik od Kasi. Ale uznałam, że po dłuższym przyjrzeniu się mu, jesteśmy w stanie z grubsza określić, że to miało być jakieś zwierzę, a po jeszcze dłuższym, że słonik właśnie.

Słówko do pozostałych Dziewczyn – Wasze prace wcale nie są takie złe. To znaczy, nie no są złe, a właściwie były, ale jak widać, nie aż tak, jak myślicie. To chyba dobrze, co nie?

Poniżej wklejam pozostałe prace w kolejności ich nadsyłania oraz kilka słów od ich autorek. Pośmiejmy się razem.

Pamiętajcie – wszystko bierzemy z dystansem.


Jola (Instagram: @Yolantyna)
„Etui zrobione jednym szydełkiem i z dwóch włóczek podobno tej samej grubości. Nie wiedzieć czemu nagle robótka sama zaczęła się zwężać, no i ten epicko krzywy szew :)Kolczyki. Sama nie wiem co z nimi jest nie tak 🙂 Mają wszystkie oczka, są okrągłe jak miały być, może trochę im tam nitki wychodzą no ale czy to aż taki problem 😉 Nie wiem co w nich jest złe, ale czuję, że są dziwne ;-)Obie rzeczy zostawione ku przestrodze, dla potomnych ;-)”.
Szkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMCSzkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMC

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

Ewa (Facebook: Ewcia szydełkuje)

„Firanka. Jak teraz na nią patrzę po ponad 2 latach szydełkowania to jest krzywa, nie ma żadnego wzoru i jest zbyt kolorowa.”

 jak teraz na nią patrzę po ponad 2 latach szydelkowania to jest krzywa, nie ma żadnego wzoru i zbyt kolorowa


 

Teresa

„Jak do tej pory to moja największa drutowa porażka. Sukienka robiona ściśle wg wzoru z którejś „Sabriny”, oczywiście z włóczki nie tej, co w opisie. Największym błędem były w niej podkroje rękawów i te wszywane rękawy. Barów mi w niej nie brakowało. Jako że nie mam sentymentów do takich bubli, sprucie jej i przerobienie na coś noszalnego (Klik) nie stanowiło problemu”.

Szkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMC

I jeszcze kilka słów od Teresy o jej początkach:

„ W 5-6 klasie szkoły dorwałam się do maszyny do szycia mamy. Ze znalezionego w resztkach materiału chciałam uszyć bluzkę dla lalki. Wzięłam jakąś inną dobrą na tą lalkę bluzkę, pomierzyłam długość i szerokość, wycięłam 2 kwadraty o zmierzonych parametrach i zaczęłam szyć. Najpierw podwinięcia z każdej ze stron bo się snuło, potem zszycie na bokach i górze, zostawiając miejsce na rękawy i głowę. Po odwróceniu na prawą stronę byłam bardzo zdziwiona co taka mała mi wyszła i przez głowę nawet mniejszej lalki nie chciała przejść, więc zrobiłam rozcięcie na plecach i materiał zaczął się snuć, ale go już ręcznie podszyłam. I tak mniejsza lalka miała nową bluzkę. Tego dzieła niestety już brak (toż to ze 20 lat temu było) ale w moich wspomnieniach o szyciu wciąż jest obecne”.


 

Joanna (Blog: http://jjka07.blogspot.com)

„Zdecydowałam przedstawić na zdjęciu trzy rzeczy, bo właściwie powstały jako edukacyjny komplet 🙂 Tzn. to był mój pierwszy raz, kiedy zdecydowałam, że zacznę sama uczyć się tej techniki. To było jakieś 10 lat temu, kiedy ta technika była niewiele znana w Polsce. Można było doczytać tylko w Internecie, że polega ona na „malowaniu, klejeniu motywów i lakierowaniu” i na dodatek na obcojęzycznych stronach 🙂 Tak wiec postanowiłam sama spróbować.
Na zdjęciu są trzy słoiczki, które na każdym z nich prezentują „kunszt” moich ówczesnych zdolności 😉
Środkowy prezentuje, jak krzywo i kanciaście można wycinać motywy z serwetek dużymi nożyczkami. Ten po prawej prezentuje również niedoskonałości wycinania oraz jak perfekcyjnie można lakierować z zaciekami wielkości ziarenek groszku i że to nie takie proste malować po obłej powierzchni rzadkim lakierem. Natomiast słoiczek z lewej doskonale nauczył mnie, że na czarnej farbie biały przezroczysty motyw serwetki, zupełnie, ale to zupełnie nie będzie widoczny. W ramach „zadośćuczynienia” słoiczkowi namalowałam złote gwiazdki :D. Prawda że urocze? 🙂

Dopiero po tych pracach zdecydowałam się zainwestować w odpowiednie kursy i właściwą naukę z książek.
Ten komplet już dawno powinien wylądować na śmietniku, ale… zostawiłam go dla potomności kolejnych początkujących decoupażystek, i po tych 10 latach bawią mnie za każdym razem jak na nie patrzę :)”.

Szkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMC


 

Kasia

„Właściwie to można by zrobić konkurs, co autor miał na myśli 🙂
To były moje bardzo wczesne początki, chyba z rok temu. Miałam zamysł zrobić miniaturowe zwierzątka. Sowa wyszła zachęcająco ale drugim podejściem był słoń, który uświadomił mi, że chyba na tego typu twórczość jeszcze trochę za wcześnie ;)”.

Szkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMC

Komentarz ode mnie: przesłodki jest!


 

Magda

Zdecydowałam się wysłać tę oto sowę „z pomylonymi oczkami” 🙂
Projekt tak banalnie prosty, a mimo wszystko wyszedł tragicznie – a już oczy to w ogóle. Zabijcie mnie, nie wiem nawet, po ile w każdym jest słupków 🙂
Została jedynie dlatego, że był to obiecany breloczek do kluczy dla dziecięcia, choć nie nadaje się do wyciągania publicznie.
Podsumowując, gdyby nie dziób i charakterystyczne piórka w miejscu gdzie powinny być zarysowane uszy, długo by zajęło odszyfrowanie co to właściwie jest :P”.

Szkoła Szydełkowania, multikonkurs w Szkole Szydełkowania, DMC

 

  • Jolka

    Skarpetka ??? Naprawdę biedne dziecię, które miało to nosić 🙂 Nie wiem czy się cieszyć czy płakać, że nie dałam rady wygrać 😉 Ale naprawdę wygrał najlepszy w konkurencji 🙂

    • http://www.szkolaszydelkowania.pl/ perfidny_obibok

      Ja bym na Twoim miejscu płakała. Twoje kolczyki do pięt nie dorastają tej skarpetce. I to dosłownie nawet 😉

    • Agnieszka

      Dziecię biedne, bo obiecanych skarpet nie dostało 😉

      • http://www.szkolaszydelkowania.pl/ perfidny_obibok

        No biedne właśnie. Ciekawe jak mu to Matka wynagrodzi 🙂

        • Agnieszka

          Nie nie. Dziecię nie moje 🙂

  • Joa Rayn

    kurcze, mogłam swojego motylka wysłać. Zrobiłam nie moim ulubionym szydełkiem, niby ze schematu, ale i tak się go nie trzymałam, a korpusik wyszedł mi tak cudacznie, że hej. W ogóle wyszedł niepodobny do tych zdjęć oryginału xD

    • http://www.szkolaszydelkowania.pl/ perfidny_obibok

      Jeśli to ten motylek, którego widziałam, to wybacz, ale w tym zadaniu nie miałby szans. Piękny przecież wyszedł!

      • Joa Rayn

        O niee, takiego zielonego zrobiłam, połowy nie wyszydełkowałam, bo nie umiałam wtedy tak zrobić jakby chcieli we wzorze. Dodatkowo mój był tylko w jednym kolorze, wg oryginału kilka powinien mieć. Ponadto korpusik, który wyszedł fatalnie [sama nie wiem jak] po prostu… dokleiłam haha Taki leń ze mnie ^^ No ale motylek jak się patrzy haha

        • http://www.szkolaszydelkowania.pl/ perfidny_obibok

          Czyli masz zadatki na perfidnego_obiboka. To się chwali na tej stronie 🙂 🙂 🙂