Trochę to trwało, ale ja tu nadal jestem. Czasem przerwa od szydełka jest trochę dłuższa, czasem krótsza. Ale wciąż odpowiadam na Wasze pytania, pomagam w miarę możliwości, podpowiadam. Mam nadzieję, że będę tu jeszcze długo. Dzisiejsza chusta opatula już pewną osóbkę w Szkocji. Mam nadzieję, że się dobrze nosi. Zrobiłam jej zdecydowanie za mało zdjęć, ale musiałam się spieszyć przed załamaniem pogody. Włóczka od Kolorowe włóczki, 1200 m, 3 nitki, szydełko 2,5 mm. Korzystałam z tego samego wzoru, co tutaj: Zachód słońca nad Alaską – taka chusta, a mimo to wyszła całkiem inna. To są właśnie uroki rękodzieła.