Chyba czas najwyższy przejść od słów do czynu.

Dlatego oficjalnie zapowiadam, że od poniedziałku ruszamy z nowym tygodniem robótkowym. Będzie to Śnieżny tydzień w Szkole Szydełkowania.

Po Tygodniu elementarno-tutorialowym z sierpnia zdałam sobie sprawę, że zaglądacie tutaj, ponieważ potrzebujecie m.in. wskazówek „od podstaw”. I przyszły tydzień będzie właśnie dla Was, dla tych, którzy chcą, ale się boją zabrać za szydełkowanie. Będą tutoriale, wskazówki, podpowiedzi. A jako gratis – piękne wytwory, które sami sobie zrobicie. Natomiast jeśli już coś tam wiecie i z niejednym elementem już sobie poradziliście, to dostaniecie podpowiedź, jak przygotować się do świąt. (Wiem, trochę ogólnikami tutaj rzucam, ale wszystkiego dowiecie się w poniedziałek).

Co będzie nam potrzebne:
– dla początkujących i do nauki – gruba włóczka, najlepiej bez włosa i dość mocno skręcona, żeby łatwo się szydełkiem operowało (panie w pasmanterii na pewno pomogą taką wybrać), a do tej włóczki odpowiednio dobrane szydełko.
– dla trochę bardziej zaawansowanych najlepiej kordonek i najlepiej biały. Moje docelowe elementy będę robiła z Cable 5, tj. 330 m w 50 gramach, na szydełku 1,0 mm.
A poza tym przydadzą się również:
– pozytywne nastawienie
– chęć nauki
– cierpliwość
– trochę wolnego czasu
– krochmal (do usztywnienia robótki na koniec).

I jeszcze kilka słów wytłumaczenia, skąd nazwa dla tej akcji.
Śnieg. Ja wiem, że to białe paskudztwo, które bardziej szkodzi, niż przynosi pożytku. Ja wiem, że kierowcy go przeklinają codziennie rano, że miasta wydają fortunę na odśnieżanie, które i tak nie przynosi efektów, że pociągi stają w szczerym polu, linie energetyczne się zrywają. Ja to wszystko wiem. Ale nic nie poradzę na to, że uwielbiam, jak pada śnieg, jak jest go dużo-dużo, jak przykrywa wszystko. To jest magia. I dlatego od poniedziałku będziemy czarować, by było go dużo, żebyśmy mieli białe święta. Zapraszam.