Do tej pory wydawało mi się, że szydełkowanie to pasja, która koi nerwy, wycisza, uspokaja. Że liczenie kolejnych oczek i rzędów to medytacja, a mizianie włóczek jest jak głaskanie mruczącego kota. Tia…

Okazało się bowiem, że niekoniecznie. Że szydełkowanie to również nieprzespane noce, niedające spokoju wątpliwości i niepewność, czy zakończony właśnie projekt nie wymaga sprucia większej jego części, bo gdzieś w samym środeczku coś tam umknęło.

Całe to zamieszanie zaczęło się od tego wpisu na Facebooku:

Nie ma to jak zauważyć błąd podczas blokowania. :(Powiedzcie, że może zostać, bo to dokładnie środek robótki… grrr

Posted by Szkoła Szydełkowania – Crocheting School on 16 grudnia 2015

 

Zdjęcie małego, niewinnego kocyka podzieliło fanów Szkoły Szydełkowania. Jedni mówili, że błąd widać na pierwszy rzut oka, że ich perfekcjonizm nie pozwoliłby na puszczenie takiego babola w świat. Inni zaś pocieszali, że wcale tak bardzo tego nie widać, że nikt nie będzie przecież tego aż tak oglądał, a zresztą i tak nikt się na tym nie zna.

I wiecie, jako żem perfidny_obibok, to wcale nie miałam zamiaru tego babola poprawiać. Bo babolem to on się stał dopiero po publikacji wpisu. Wcześniej był, ot, małym przeoczeniem. Naprawdę nie uśmiechało mi się pruć ponad połowy koca. Wielkość gotowego po zblokowaniu 100 cm x 80 cm. Wzór kombinowany na oko, rozwiązanie przejścia od głównej części do wykończeń na obwodzie do zrobienia, ale nie-do-powtórzenia.

szydełkowy kocyk, crochet blanket, kocyk na chrzest, szydełkowanie, crochet, confirmation

Ale głupio mi się zrobiło przed Wami, że ja taka leniwa jestem. Że przecież mam dawać przykład, a tymczasem puszczam w świat taką niedoróbkę. Dlatego wymyśliłam inne rozwiązanie. Płaska aplikacja w kształcie krzyża. Docelowo ma to być lekki kocyk na chrzest. Wydaje mi się, że taka aplikacja świetnie będzie pasowała do okazji. A jeśli potem kocyk będzie używany na co dzień, to aplikację można szybko odpruć i gotowe. No i błąd wypadł dokładnie na samym środku, tym bardziej więc aż się prosiło, żeby po takie rozwiązanie sięgnąć.

szydełkowy kocyk, crochet blanket, kocyk na chrzest, szydełkowanie, crochet, confirmation

Dzień przed wigilią jeździłam w poszukiwaniu nici, które byłyby odpowiednie. W mojej ulubionej pasmanterii pani miała ostatni motek, wyjęty gdzieś spod lady, nawet ceny w systemie nie mogła znaleźć. Te idealne nici to Anchor Metalic Fine w kolorze złota. Nitka bardzo sztywna, ale to właśnie przez dodatek tego cennego kruszcu 😀

szydełkowy kocyk, crochet blanket, kocyk na chrzest, szydełkowanie, crochet, confirmation

Na kocyk właściwy zużyłam blisko 600 gramów 100-procentowej bawełny o grubości ok. 250 metrów w 100 gramach. Wybór bawełny był tu najbardziej oczywisty. Wełna mogłaby uczulić, nie można byłoby jej uprać w wyższych temperaturach, no i byłaby zbyt ciepła. Maleństwo przyjdzie na świat pod koniec marca, więc pewnie zostanie ochrzczone późną wiosną lub latem. Akrylu nie brałam nawet pod uwagę, bo… nie 😀

No i wydawałoby się, że stres i nieprzespane noce za mną. Tia…

A jak się nie spodoba?!

szydełkowy kocyk, crochet blanket, kocyk na chrzest, szydełkowanie, crochet, confirmation